niedziela, 4 września 2016

Czołem. To ja. Jeszcze żyję, aczkolwiek pic rel dość dokładnie oddaje moje uczucia. Powodem dla którego powrót do regularnego prowadzenia blogaska okazał się obłudą jest prawdopodobnie mój zanik jakiegokolwiek zainteresowania chińskimi bajkami oraz mongolskimi kolorowankami. Jakby na to nie patrzeć, z 20-30 serii oglądanych sezonowo, zaczęło interesować mnie zaledwie kilka. Coraz częściej zdarza mi się również porzucać, co zwyczajnie skutkuje brakiem materiału na posty. Często brakuje mi pisania, ale naprawdę nie mam o czym. Mój chroniczny brak czasu/zainteresowania może być skutkiem:
-przeprowadzki mojego chłopaka (dużo bliżej mnie; z innego kraju, do tego samego miasta)
-spędzenia większej ilości czasu z powyższym
-znalezieniu nowych hobby (zostałam gamer grill, może kiedyś zrecenzuję wam LoLa)
-(żartuję, tak nisko nie upadłam, gram w tytuły dla ludzi z godnością i rozumem
-wybieraniu serii na podstawie ich "memiczności" (kryteria powyższego osobnika), nienadające się do jakiejkolwiek konstruktywnej oceny (jeśli memy są zacne, to i bajki nie można krytykować [ponoć])
Long story short, w tym sezonie oglądam bodajże wyłącznie Berserka, Jojo i 91 Days. A, i Rewrite, bo KINGU. Yoshino daje mi życie, naprawdę. Jego dwudziestosekundowe sceny w każdym odcinku motywują mnie do kontynuowania męczenia się z tym syfem. <3 Yoshino. Oprócz tego cisnę sobie pewną grę z gatunku MOBA i szykuję się do nieubłaganie zbliżającego się roku szkolnego, a z pocieszających słów - community graczy jest chyba nawet gorsze niż mangozjebów, na pewno dużo bardziej toksyczne (i rosyjskie). Może kiedyś powrócę. Tymczasem...
CYKA BLYAT
 

5 komentarzy:

  1. Ja tam nie wiem, kiedyś napisałam notkę o tym czemu dropnęłam rzecz i stała się dość kontrowersyjna, as in pojawił się cały jeden hejter! Ale rozumiem, też piszę dużo mniej i rzadziej niż powinnam/bym chciała, tyle że udaje mi się to obejść i wyglądać jakbym prawie regularnie publikowała.
    Pisz o grach pisz, będę skrupulatnie oceniać Twój gust od góry do dołu :3 Nie sądzę, żeby środowisko było jakieś gorsze od tego animowego, a pracuję w branży growej od paru lat - moreover, obie grupy się często przenikają. U nas w firmie same łibusy - nawet ten retro linuksiarz co jest zawsze like FECK OFF WITH ANIMUSHIT ostatnio zdradził się ze zbyt mocną znajomością Evangeliona :3

    OdpowiedzUsuń
  2. E tam, ja już dawno porzuciłam anime :D
    Powodzenia w radzeniu sobie z życiem i byciu gamerką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pf, wymówki.
    Buki dalej nagrywa chociaż nie ogląda chińskich bajek od wieków, po prostu przed każdym nowym filmikiem pyta o zdanie bardziej obeznanych kolegów xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo wszystko czekam na kolejne posty o anime :) Bardzo fajnie jest wrócić do starszych wpisów mam nadzieję, że jeszcze coś napiszesz:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. W większości postów o przerwaniu działalności blogowej natykam się na smutne powody. Cieszę się, że u Ciebie jest to pozytywna przyczyna - chłopak :) Powodzenia!
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń