niedziela, 17 stycznia 2016

Podsumowanie jesieni 2015.

Jesień 2015 - sezon przełomowy. Sezon, któremu udało się dokonać czegoś, czego nie był w stanie uczynić jeszcze żaden inny sezon. Otóż jesień 2015, moi drodzy, zniechęciła mnie do bajek. Przez te trzy miesiące nie tknęłam, i używam tego słowa z całkowitą jego mocą, powtórzę: nie tknęłam ani jednej bajki z backlogu. Nic. Pomyje które wylano na nas jesienią za bardzo mnie przytłoczyły. Trafiło się co prawda parę siódemek, nawet ósemka jak tak zerkniecie poniżej, jednak był to również pierwszy sezon podczas którego porzuciłam pięć bajek. Zażenowanie wielokrotnie przeważało poziom uciechy jaką mogłabym mieć (i jaką zazwyczaj posiadam) przy oglądaniu zwykłych szmir. Nie dałam rady. W każdym razie, oto podsumowanie (wyjątkowo bardzo zwięzłe, gdyż zwyczajnie nie mam mentalnie siły aby naprodukować literków na temat tych cuchnących pomyj) najgorszego sezonu wszech czasów. Zapraszam.

Ameiro Cocoa: Rainy Colour e Youkoso!
Gatunki (+ target demograficzny): żaden człowiek o IQ powyżej 10 nie powinien tego oglądać, a już na pewno znaleźć w tej szmirze ani jednej zalety (oprócz tego, że się skończyło)
Ilość odcinków: o wiele za dużo
Studio: powinno dawno zbankrutować albo przynajmniej zmienić specjalizację
Pros:
Cons: absolutnie każda sekunda

nie
Czym jest ta ręka? 
Najlepiej uderzmy ktokolwiek kto wydał na to pieniądze.

Hiyowy rating: 0/10 (znowu)

Comet Lucifer
Gatunki (+ target demograficzny): autoparodia i ponoć mecha
Ilość odcinków: 12
Studio: 8bit
Pros: niezłe tła
Cons: sztampowi i irytujący bohaterowie, cokolwiek dziwny fanserwis (w jednym z odcinków głównej bohaterce… rosną cycki), Straszni Antagoniści i MC Walczący o Prawość i Wolność™, kompletnie absurdalne, niepotrzebne śmierci, potworny dramatyzm, nieistniejący soundtrack, żenujące zakończenie, najbardziej nijaki opening jaki w życiu słyszałam

Tła i nieruchome scenerie były iście przepiękne.
Przynajmniej wiemy co oni wszyscy biorą.
Niech to będzie gorączka, proszę, zwykła gorączka, proszę…

Hiyowy rating: 1/10


Diabolik Lovers More, Blood
Gatunki (+ target demograficzny): pseudo sado-maso, wielbicielki pseudo sado-maso i brzydkiej grafiki
Ilość odcinków: zbyt wiele
Studio: powinno się wstydzić
Pros: odcinek ma jedynie dwanaście minut
Cons: każda sekunda

Takie tam końskie zaloty.
No widzicie, grzecznie ją w domu przywitano.
I… A w sumie chrzanić to, popatrzmy sobie na róże, one przynajmniej całkiem
ładne były.
Hiyowy rating: 1/10

K: Return of Kings
Gatunki (+ target demograficzny): supernatural, akcja
Ilość odcinków: 13
Studio: GoHands
Pros: prześliczne tła, cudowna paleta kolorystyczna, całkiem niezłe sceny akcji, sporo relatywnie interesującej akcji, porządne zakończenie, świetnie pasujący do animacji oraz wyjątkowo oryginalny sam w sobie soundtrack
Cons: wszechobecna drama, absolutne tony fanserwisu (dla obu płci), wyjątkowo powszechna metroseksualność, brak specjalnie przyciągających elementów czy jakiejkolwiek innowacyjności

Ot, metroseksualny Zły Charakter na Tajnym Posiedzeniu podczas Ważnej Rozmowy.
Sasuga Go Hands, każde tło nieomal przyprawiało o orgazm. Spójrzcie na to
odbicie na ladzie. No spójrzcie.
Natomiast Shirou stał się szwabem w pedalskim kombinezonie z białymi
fiszbinami (not pic rel).

Hiyowy rating: 5/10

Lance N' Masques
Gatunki (+ target demograficzny): fantasy, pedofile
Ilość odcinków: 12
Studio: Studio Gokumi (aż sprawdziłam co to i moim oczom ukazała się galeria bajek przepełnionych loli z gigantycznymi oczami - tl;dr studio pełne pedofili)
Pros: ta loli wyglądała śmiesznie na plakacie (nie wiem czy to zaleta, ale dziwnie mi zostawić puste pole po raz kolejny)
Cons: pedofilski wydźwięk, jednocześnie przy swojej naiwności, bajka wydaje się być targetowana do dzieci, absurdalne sceny "walk", niemożebnie irytujący bohaterowie (każdy co do sztuki), banalne rozwiązania "fabularne", naciągana drama, paskudna grafika

Powiedziała sześciolatka.
Powiedziała sześciolatka.
Powiedziała sześciolatka.

Hiyowy rating: 1/10

Noragami Aragoto
Gatunki (+ target demograficzny): akcja, przygodowe, shounen
Ilość odcinków: 12
Studio: Bones
Pros: udanie wprowadzona zmiana klimatu na zgoła bardziej dramatyczny i bez wpadnięcia w przesadny patos, mnóstwo niesamowicie ciepłych, uroczych scen, ale i tych naprawdę wzruszających, fantastyczny opening, przyzwoity poziom animacji, dobre domknięcie wszystkich wątków
Cons: …aż do samiutkiej końcówki, pozostawiających nas w cliff hangerze - why did you even do that to us


Hiyowy rating: 7/10

One Punch Man
Gatunki (+ target demograficzny): akcja, parodia, sci-fi, seinen, komedia, supernatural
Ilość odcinków: 12
Studio: Madhouse
Pros: kilka scen zanimowanych tak niesamowicie, iż niemal powróciła mi wiara w przyszłość animacji 2D, całkiem niezły soundtrack, świetni bohaterowie drugoplanowi
Cons: zdecydowanie za mało odcinków, powtarzalność gagów, uwaga, uwaga - ja nie lubię Saitamy

Hiyowy rating: 7/10

Owarimonogatari
Gatunki (+ target demograficzny): kryminał, komedia, supernatural
Ilość odcinków: 12
Studio: SHAFT
Pros: Ougi, Ougi, Ougi, Ougi i gdybyście szukali jeszcze jakiegoś powodu, aby obejrzeć Owari (tudzież nadrobić absolutnie całe uniwersum aby je zobaczyć) - Ougi, oryginalny format przedstawienia zagadki podczas arcu z Sodachi, pozwalający widzowi samemu snuć hipotezy, zamiast rzucać w niego gotowym rozwiązaniem, cały wątek z Ougi Dark, w ogóle… wszystkie wątki…, muzyka
Cons: skończyło się


Hiyowy rating: 8/10

Sakurako-san no Ashimoto ni wa Shitai ga Umatteiru
Gatunki (+ target demograficzny): kryminał
Ilość odcinków: 12
Studio: TROYCA
Pros: jedna czy dwie autentycznie interesujące zagadki, Sakurako, klimat na początku, grafika, ending
Cons: brak konkretnego celu serii, wiele rozwiązań z rodzaju no-shit-sherlock, zerowy chara development, żałosne "zakończenie"

Szczególnie na początku serii, nieruchome scenerie były naprawdę przepiękne.
Z jakichś powodów, bardzo urzekła mnie ta sentencja na początku openingu.
Bezpośredniość Sakurako stanowiła jedną z niewielu rzeczy przyciągających
do końca - i właśnie wtedy i to umarło.
Hiyowy rating: 5/10

Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider
Gatunki (+ target demograficzny): parodia kryminału
Ilość odcinków: 11
Studio: A-1 Pictures
Pros: relatywnie zaskakujące zakończenie, opening
Cons: ta bajka w swoim przeintelektualizowaniu i pretensjonalności jest po prostu nieopisanie głupia oraz niemożliwa do wzięcia na poważnie (na pewno nie tak super-uber poważnie jak robią to sami bohaterowie), kompletnie nijakie, niezdatne do polubienia chociaż w najmniejszym stopniu postacie, z parą protagonistów na czele, rozwleczenie bardzo prostej zagadki na jedenaście odcinków, koszmarna, powolna animacja, puste tła, ohydne chara designy, puste tła, bura kolorystyka, nieumiejętne użycie CGI

"-Zamordowano ją.
-Kto to zrobił?!
-Morderca."

Jedno z głębokich pytań egzystencjonalnych jakie stawia seria.
Jedno z poważnych przemyśleń naszego protagonisty.
W sumie to znowu nie ma sensu, nie chcę w tym dalej grzebać, przypomnijmy
sobie za to jaki interesujący graficznie był opening. 
Hiyowy rating: 3/10

Young Black Jack
Gatunki (+ target demograficzny): dramat, seinen
Ilość odcinków: 12
Studio: Tezuka Production
Pros: początek zapewniał niezłą rozrywkę, no i w sumie było toto całkiem nieźle zanimowane
Cons: przerysowanie, przedramatyzowanie, nieskończone pokłady patosu, łez, krzyków, dziwne chara designy, zawsze możliwe najbardziej dramatyczne rozwiązanie wątku zostaje wybrane, dziwni "antagoniści", ten opening śni mi się w koszmarach

Najbardziej żenujący opening.
Oryginalne intrygi.
It even gets gore guys!
Hiyowy rating: 3/10


Yuru Yuri San Hai!
Gatunki (+ target demograficzny): okruchy życia, komedia
Ilość odcinków: 12
Studio: TYO Animations
Pros: TOSHINO KYOUKO, jeśli nie widzieliście poprzednich serii, to żyjecie bardzo smutne życia, aczkolwiek zawsze można to zmienić i polecam, gdyż trzecia mniej-więcej trzyma poziom pozostałych
Cons: niektóre z gagów zostały powtórzone już tyle razy, że udało im się przestać być śmiesznymi, niestety



Hiyowy rating: 7/10

W nowym roku, zimą, będę mieć nadzieję, iż eboli nie dostanę od:
-Ajin
-Akagami no Shirayuki-hime 2
-Ansatsu Kyoushitsu 2
-Boku Dake ga Inai Machi
-Dimension W
-Divine Gate
-Durarara!!x2 Ketsu
-Gate 2
-Hai to Gensou no Grimgar
-Haruchika: Haruta to Chika wa Seishun Suru
-Musaigen no Phantom World
-Nijiro Days
-Prince of Stride: Alternative
-Sekkou Boys
-Schwarchezmarken
-Shoujo-tachi wa Kouya wo Mezasu
-Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu

Mam dość, więc na koniec popatrzę na tego słodkiego gołąbka z Noragami.

3 komentarze:

  1. Źle sobie wybrałaś tytuły to nic innego, że cierpiałaś, w ogóle nie rozumiem oglądania do końca czegoś tylko po to, żeby to zaliczyć. Nawet krótkometrażówki jestem w stanie rzucić jeśli mi nie pasują (jak Tantei Team KZ Jiken Note OBORZE CZEMU PAMIĘTAM TAK DOBRZE TE TYTUŁY). Ale może faktycznie to też kwestia wypalenia, jeśli mówisz, że backlogu nie ruszałaś - ja w sumie też nie za bardzo, ale i tak miałam co robić :)
    Chciałabym, żeby GoHands kiedyś zrobiło coś dobrego, a nie tylko ładnego, chociaż gdy pragnęłam jakiejś akcji od KyoAni i ich pięknej sakugi, dostałam Kyoukai no Kanata, więc może lepiej, ech, nie.
    Akurat consy które wypisałaś przy Łanpanczmanie, co mnie bardzo zdziwiło, bo wyszło dopiero przy okazji anime, nie są niepopularnymi opiniami. I nawet się zgodzę, że żarciochy są strasznie powtarzalne i na jedno kopyto, tyle że mnie akurat to kopyto odpowiada.
    Z kolei nie rozumiem czemu aż tyle ludzi przemęczyło się z Sakurako i Perfect Insiderem do samego końca, ja może bym i pierwsze odcinki obejrzała do końca nawet, gdyby nie zdrowy rozsądek męża każącego przełączyć po kilku minutach, ale dalej bym w to nie brnęła. Gdy seria zaczyna się pseudointelektualnymi wymiocinami, to trzeba naprawdę dużo innych zalet, żeby mnie przytrzymać, więc nie jestem w stanie pojąć, czemu ludzie sobie to robią. No ale ja tej słynnej zasady trzech odcinków też nie uznaję, fani anime sami sobie narzucają jakąś nieziemską cierpliwość i wyrozumiałość wobec przeciętnych, a nawet słabych kreskówek.
    Ale mnie bawi, że produkcje Gokumi wrzucasz do wora PEDOFILIA a potem chwalisz praktycznie nie różniące się od wielu ich dzieł YuruYuri :3
    I widzę, że znowu na końcu, w tej liście zimowych tytułów, wymieniłaś rzeczy, które wiedziałam, że będą cienkie nawet zanim je spróbowałam i faktycznie okazały się cienkie (dzięki, MuvLuv). Czemu się tak oszukujesz xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam takie zniechecenie caly czas XD Musze dokończyć Subete ga F ni Naru, bo to tak durne, że aż niezwykłe!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko fajnie, tylko że Ougi Dark przecież jeszcze nie zostało zekranizowane, to właśnie na nie (i ten huge plot twist kiedy Ararararagi dowie się kim naprawdę jest Ougi) czekam od kilku miesięcy :v

    OdpowiedzUsuń